Piotr Grążawski


Strona Główna Artykuły Download Forum Linki Kategorie Newsów


Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Download
FAQ
Forum
Linki
Kategorie Newsów
Kontakt
Galeria
Szukaj
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 55
Najnowszy Użytkownik: PoBofeve
WIELKANOCNE REMINISCENCJE
Wlk NIEZWYKŁE MEMENTO PRZED RADOŚCIĄ ZMARTWYCHWSTANIA

Zwykle w okolicach świąt budzi się w nas sentymentalna magia, która na co dzień drzemie w zabieganym człowieku. Wyczarowuje wówczas w naszej wyobraźni klimaty i obrazy minionych dawno dni. Wyciąga z serdecznych pokładów pamięci zdarzenia lub osoby w jakiś sposób związane z przeżywanym okresem.
Wielu ucieka wówczas do przeszłości, czasem aż do dzieciństwa, gdzie kolory miały intensywniejszą barwę, a odkrywany świat fascynował bogactwem mocnych wrażeń.
Znów stają przy nas ukochane osoby i na kilka cudownych chwil wraca CZAS... Wyselekcjonowany... Nieco przemalowany... Nasz serdeczny...
Gdzieś w okolicach Świąt Wielkiej Nocy moja kochana babcia Anna częściej niż zwykle zaglądała do swoich przedwojennych roczników „Przewodnika katolickiego”. Od kiedy pamiętam, zawsze intrygowały mnie te opasłe tomiska szaroróżowych gazet, solidnie oprawionych w dawnej brodnickiej drukarni Wojciechowskiego. Zwłaszcza lubiłem ilustracje ze stron tytułowych poszczególnych numerów „Przewodnika”. Były klasyczne, czasem wręcz piękne, a zawsze czytelne. Przedstawiały sceny biblijne, albo z życia świętych. Nieraz między szlachetnymi postaciami, uduchowionymi twarzami pojawiał się – na ogół przerażający - wizerunek intruza – diabła kusiciela. Bałem się tego gagatka, ale mimo to zawsze go sobie dokładnie obejrzałem, podziwiając kunszt artysty w oddaniu obrzydliwości tej postaci...
A jednak żadna z tego rodzaju ilustracji nie pozostawiła po sobie przejmującego wspomnienia. Uczyniła to dopiero reprodukcja obrazu Andrea Mantegny „Martwy Chrystus”, umieszczona w którymś z kwietniowych numerów pisma z bodaj 1935 roku.
Gdy po raz pierwszy ujrzałem ten obraz ogarnęła mnie autentyczna groza. Chyba nie ma drugiego takiego malarskiego dzieła, które by w podobny – brutalny, sugestywny sposób oddawało śmierć Chrystusa.
Później, po wielu latach miałem okazję zobaczyć oryginał w mediolańskiej galerii Brera i wszystko wróciło w spotęgowanym wrażeniu. Choć dzieło najpierw zaskoczyło mnie rozmiarami (niewiele większe od ekranu telewizora), to jednak emanujący z niego klimat wytworzony przez popielate światło wyczarował zupełnie nową ostrość odbioru. Widać wyraźnie rozpacz, wręcz makabryczną potęgę śmierci, zupełnie jakby doskonały Mantegna chciał określić swoje Memento. A przecież wtedy gdy powstał obraz (ok. 1460r) cywilizacja europy zachwycona była właśnie eksplodującym gejzerem kolorów renesansu. Gdzie tam śmierć?! Może dlatego Andrea Mantegna przez czterdzieści lat nie pokazał światu tego obrazu. Znaleziono go w jego pracowni, gdy sporządzano pozgonny spis. Przez czterdzieści lat nikt nie wiedział o istnieniu absolutnego dzieła, ale też oznacza to, że przez czterdzieści lat Mantegna samotnie kontemplował to co ono przedstawiało. Wracając do swojej pracowni z blichtru zewnętrznego świata natrafiał na Memento, przypomnienie czym się to wszystko kończy – jak wygląda brama do Chrystusa i być może dlatego życie spędził tak sensownie, pracowicie. Gdy zmarł w 1506 roku jego imię już było nieśmiertelne. Zostanie takim po kres ludzkiej cywilizacji.

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

norbert
19/11/2015 23:59
Witam odnalazłem na liście zamęczonych przez sowietów mojego dziadka Edwarda Kanieckiego. Proszę o info gzie mogę poczytać o jego losach, jego śmierci gzie został pochowany. Posiadam sprzeczne inform

Gluchowski Krzysztof
21/11/2014 18:40
odnalazlem mojego dziadka na poz. 43.chcialbym wiedziec cos wiecej na temat jego smierci

Janp57
16/04/2012 12:49
witam serdecznie,natknołemsię ostatnio na opowieśc o puł.Piwnickim,dodaną przez pana dn.11.02.2009 gdzie moge ja przeczytac w całosci.czekam na odp.na janp57@o2.pl do napisania

wladek704
12/11/2011 12:55
Skorygowałem wiedzę na temat starosty Józefa Pląskowskiego.Dotychczas owa,to W/W był kasztelanem -przekaz ustny.Pozdrawiam Władysław- mama z Pląskowskich.

mirasowo43
11/07/2011 20:50
Witam Natknąłem się na nazwisko mojego dziadka (poz.19)zamieszczone na LIŚCIE MIESZKAŃCÓW POWIATU BRODNICKIEGO ZAMĘCZONYCH I ZAMORDOWANYCH PRZEZ SOWIETÓW OD 1940 DO 1945 .Jeżeli posiada Pan więcej

Kacper
20/09/2010 21:42
UWAGA !!! Ta strona będzie wygaszana. KONTYNUACJA NA - www.brodnicatojo.dbv.pl

Kacper
20/09/2010 21:42
UWAGA !!! Ta strona będzie wygaszana. KONTYNUACJA NA - www.brodnicatojo.dbv.pl

Kacper
20/09/2010 21:41
UWAGA !!! Ta strona będzie wygaszana. KONTYNUACJA NA - www.brodnicatojo.dbv.pl

Kacper
20/09/2010 21:40
UWAGA !!! Ta strona będzie wygaszana. KONTYNUACJA NA - www.brodnicatojo.dbv.pl

Kacper
20/09/2010 21:40
UWAGA !!! Ta strona będzie wygaszana. KONTYNUACJA NA - www.brodnicatojo.dbv.pl Piotr

Archiwum

Copyright © 2006
329,117 Unikalnych wizyt



Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie