Piotr Grążawski


Strona Główna Artykuły Download Forum Linki Kategorie Newsów


Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Download
FAQ
Forum
Linki
Kategorie Newsów
Kontakt
Galeria
Szukaj
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 55
Najnowszy Użytkownik: PoBofeve
Galeria, która dzieli
debataW Brodnicy toczy się dość zawzięta debata na temat celowości wybudowania (przez zewnętrznego inwestora galerii handlowej wraz z pozostałymi obiektami (hotel, aqua park, parkingi). Sprawa pewnie nie budziłaby emocji (albo tylko pozytywne), gdyby całą rzecz zaplanowano na przedmieściach ale burmistrz uparł się, że ma to być w najciaśniejszym centrum przy ul. Królowej Jadwigi, a do tego należy wyburzyć halę sportową (stawianą jeszcze w czynie społecznym), gmach byłego przedszkola nr5, Dom Sportowca, zabrać trochę przestrzeni stadionu miejskiego itd... Konflikt gotowy.
Podczas sesji Rady Miejskiej, która odbyła się pod koniec lutego doszło do ostrej wymiany zdań między burmistrzami a radnymi opozycji (głównie PiS).
Ktoś z boku widzi to pewnie tak jak na rysunku.
Kozacy Sułtanowi, a ja z dedykacją dla Mira
listPrawdopodobnie około roku 1675, podczas walk sułtana osmańskiego Mehmeda IV z kozakami zaporoskimi powstał słynny list atamana koszowego Iwana Sirko do tegoż władcy. Był on swoistą i bardzo oryginalną odpowiedzią na ultimatum Mehmeda IV zdenerwowanego krnąbrnością kozaków, których nie mógł zmusić do uległości wobec jego tronu.
Dowodzący kozakami ataman Iwan Sirko zwołał swoich dowódców i razem ułożyli bardzo urokliwy list. Oryginał pisma nie zachował się do naszych czasów, jednak w latach siedemdziesiątych XIX wieku została odnaleziona kopia pisma sporządzona w XVIII wieku. Kopię odnalazł etnograf-hobbysta z Dniepropietrowska (wtedy Jekaterynosław), który przekazał ją historykowi Dimitrowi Jawornickiemu. Ten z kolei odczytywał pismo dla rozweselenia swoich gości, wśród których był artysta malarz Ilja Repin. Repin zainteresował się całą historią i w 1880 roku rozpoczął prace nad przedstawiającym scenę pisania listu obrazem - "Kozacy piszą list do sułtana" (obok).
TREŚĆ LISTU DEDYKUJĘ POLITYKOWI PLATFORMY OBYWATELSKIEJ - MIROSŁAWOWI DRZEWIECKIEMU, który w wywiadzie, jaki ujawniono 27 lutego 2010 stwierdził, że cytuję - "Polska to dziki kraj".

Oto przekład z oryginału kozackiej odpowiedzi:
"Zaporoscy Kozacy do sułtana tureckiego! Ty, sułtanie, diable turecki, przeklętego diabła bracie i towarzyszu, samego Lucyfera sekretarzu. Jaki z ciebie do diabła rycerz, jeśli nie umiesz gołą dupą jeża zabić. Twoje wojsko zjada czarcie gówno. Nie będziesz ty, sukinsynu, synów chrześcijańskiej ziemi pod sobą mieć, walczyć będziemy z tobą ziemią i wodą, kurwa twoja mać. Kucharzu ty babiloński, kołodzieju macedoński, piwowarze jerozolimski, garbarzu aleksandryjski, świński pastuchu Wielkiego i Małego Egiptu, świnio armeńska, podolski złodziejaszku, kołczanie tatarski, kacie kamieniecki i błaźnie dla wszystkiego co na ziemi i pod ziemią, szatańskiego węża potomku i ch... złamany. Świński ty ryju, kobyli zadzie, psie rzeźnika, niechrzczony łbie, kurwa twoja mać.
O tak ci Kozacy zaporoscy odpowiadają, plugawcze. Nie będziesz ty nawet naszych świń wypasać. Teraz kończymy, daty nie znamy, bo kalendarza nie mamy, miesiąc na niebie, a rok w księgach zapisany, a dzień u nas taki jak i u was, za co możecie w dupę pocałować nas!
Podpisali: Ataman Koszowy Iwan Sirko ze wszystkimi zaporożcami."
Choć ten Walenty nie był święty... ale najgorszy też nie był
WalentyW Artykuły/Legendy przeczytacie opowieść o historycznej postaci naszego Pomorza, a mianowicie zakonniku Walentym z Torunia. Jest to pogodny przekaz, z piernikami - a jakże - w tle, Toruniem, Gdańskiem i paroma innymi akcentami, które lubimy. Mimo "legendowej" konwencji jest to właściwie artykuł oparty na autentycznych wydarzeniach z żyjącymi kiedyś naprawdę bohaterami.
W zakładkach wielkiej historii, we wspomnieniach małych i dużych jest pełno takich powieści poupychanych po kątach jako "mało poważne". Tymczasem, uczestnicząc ostatnio w pewnej salonowej dyskusji na temat Brodnicy, przywołałem parę znanych mia anegdot historycznych dotyczących miasta i przyszło mi do głowy, że może warto by było je spisać, opracować literacko, a potem opublikować. Byle czasu wystarczyło....
Uczestniczył w legendarnej szarży
II wojnaPorządkując ostatnio rodzinne archiwum natrafiłem na "Oświadczenie świadka". Jest to oficjalna relacja rotmistrza 18 Pułku Ułanów Pomorskich Jana Ładosia dotycząca postawy mojego wuja Adama Rumińskiego (mąż siostry mojej Mamy), który w rzeczonym Pułku był wachmistrzem odpowiedzialnym za szkolenie ułanów w jeździe konnej, szermierce z konia i posługiwaniem się lancą.
Pan rotmistrz pisze m.in.; "W dniu 1 września 1939 roku, jako dowódca plutonu na placówce między m. Lichnowy a m. Moszczenica (6km na poł. zach. od m. Chojnice) na granicy polsko - niemieckiej walczył bohatersko przeciw hitlerowcom, zniszczył nieprzyjacielski ckm. Nastepnie juz jako dowódca plutonu poprowadził pluton do szrży na piechotę nieprzyjacielską pod Krojantami razem z moim szwadronem (...) W m. Krąplewice 3 września 1939 roku odrzucił okrążającego nas nieprzyjaciela przez wypad na bagnety (...) W m. Fletnowo k.Grupy zniszczył niemiecki patrol motocyklowy. Odznaczał się wielką odwagą..."
Jeszcze jako mały chłopak nie raz miałem możliwość słuchania wspomnień śp. wuja (i jego kolegów - ułanów, którzy często go odwiedzali - z panem rotmistrzem Ładosiem na czele) o szarży pod Krojantami. W dziale Artykuły/Opowiadania znajdziecie artykuł o tym niezwykłym wydarzeniu.
Zdjęcia obok pochodzą z albumu mojego śp. wuja. Pierwsze z lewej zrobiono latem 1939 roku przed grudziądzkimi koszarami 18 Pułku Ułanów Pomorskich. Ten jeździec obok to wuj Adam podczas poligonowego demonstrowania skoków, natomiast zdjęcie najbliższe (wykonane w ostatnich dniach sierpnia 1939r) przedstawia wuja na czele plutonu przed wyruszeniem na patrol graniczny gdzieś blisko Chojnic. W Galeria/Szajerek wrzuciłem zdjęcie zbiorowe ułanów z jesieni 1938r.
Kopia Osieckiego Obrazu jest w Mokrem koło Grudziądza
Osiek Spójrzcie obok na obrazy. Ten z lewej to oryginalne, zachwycające dzieło nie ustalonego autora (przeczytajcie artykuł na stronie), tytułowane Święta Rodzina z kościoła w Osieku k. Brodnicy, natomiast ten drugi to kopia wykonana przez XIX wiecznego malarza klasycznego, kolekcjonera, żołnierza powstania listopadowego Bonawenturę Dąbrowskiego.
Dąbrowski olśniony pięknem Osieckiego Obrazu postanowił wykonać jego kopię. Z jak trudnym zadaniem przyszło mu się zmierzyć, hmmm.... to widać gołym okiem.

Dzieło pana Bonawentury znalazłem w uroczym, gotyckiej proweniencji Sanktuarium Matki Boskiej w Mokrem pod Grudziądzem, gdzie służy jako zasuwa ołtarzowa.
W Galeria/Szajerek wrzuciłem parę zdjęć z Mokrego.

NIE TAK ZNÓW DAWNE ZWYCZAJE I PRZEPOWIEDNIE W PIERWSZYCH 3 MIESIĄCACH NOWEGO ROKU KULTYWOWANE PRZEZ LUD OKOLIC BRODNICY
zimaW dziale "Artykuły/Etnografia" znajdziecie mój artykuł o zwyczajach i przepowiedniach ludowych dawnych mieszkańców okolic Brodnicy, które kultywowano w pierwszych trzech miesiącach nowego roku. To ciekawy kawałek ginącej kultury. Materiały do niego zbierałem przez wiele lat (rzecz jasna okazjonalnie, a nie codziennie) i mimo to zdaję sobie sprawę, że pewnie wiele mi umknęło... Ale lepszy rydz niż nic.
jako zachętę do lektury przytaczam to - ...Lecz nie tylko śmiech i gwar unosił się nad jeziorami, dolinami i wzgórzami naszego pojezierza, bo sprzed dworów oraz zabudowań bogatszych gospodarzy słychać było trzaski batów. To efekt kultywowania starego obyczaju, na który uwagę zwrócili niemal wszyscy etnografowie opisujący brodnicki region. Otóż od rana przed dworami, a także domostwami niektórych zamożnych gospodarzy (niektórzy twierdzą, że nawet przed plebaniami) zbierali się fornale, woźnice, parobki, oraz młodzi kawalerowie i „pękali” (strzelali) z batów, często specjalnie na ten cel przygotowanych (krótkie biczysko, czyli tzw. „kozica”, do którego był przymocowany długi, skręcony z konopi sznur, często ozdobiony wstążeczkami tzw. „kanlbantami”. ...
W FILMOWYM SZAJERKU CIEKAWE RUPIECIE
Film1Wprowadziłem do GALERII dodatkowy dział - SZAJEREK. Ha! Pomorzakom nie trzeba tłumaczyć co to za ważny obiekt dawnych podwórek przydomowych. Sam wychowałem się w domu ("na Gdyni"), przy którym mój Szanowny Ojciec zbił z dech porządny szajerek (szałerek). Co tam w nim nie było!... Otóż ja taki szajer z różnymi fajnymi filmowymi rupieciami zamieszczam teraz na stronie.
Obok widzicie dwa kadry z dwóch różnych filmów. Na tym pierwszym łatwo poznać jedną z bram Torunia - pochodzi on z niemieckiego propagandowego filmu krajoznawczego (?) o "Ziemi nad Wisłą". Sielskie sceny, nieprawdopodobny klimat. Aż dziw, że został nakręcony w samym środku wojny, tj. w 1943 roku. Na drugim kadrze, pochodzącym z filmu nakręconego przez radziecką czołówkę widać dwóch "bojców" bacznie przyglądającym się rozmaitym materiałom właśnie wywleczonym ze zdobytego malborskiego zamku. Rzecz jasna - zwycięzcy obrabowali go doszczętnie - podobnie jaki inne miasta na Pomorzu.
Zagadka brodnickiego enkolpiona
znalezioneKorzystając z zezwolenia mojego kuzyna, archeologa, dr historii Kazimierza Grążawskiego zamieszczam w dziale Artykuły/ Sztuka jego artykuł o brodnickim enklpionie, czyli średniowiecznym krzyżyku znalezionym w wypełniksku jednej z piwnic brodnickiego zamku.
Przeczytajcie fragment artykułu -
"Na obszarze dzisiejszej Polski znajdowane są charakterystyczne dla sztuki średniowiecznej składane krzyżyki - enkolpiony. Nazwa enkolpion ma źródłosłów grecki o oznacza dosłownie „na pierś" (zamiennie z określeniem pektorał - o łacińskim źródłosłowie). W starożytności był to przeważnie rodzaj pojemnika - amuletu, zawieszanego najczęściej na szyi na pasku lub sznurku 2. Zwyczaj ten przejęty przez chrześcijan, przyjmował formy krzyża, ryby, serca, kotwicy z ikonografia związaną z symboliką biblijną (chrystologiczną). Przechowywano w nich relikwie świętych lub fragmenty tekstów biblijnych pisanych na pergaminie. Krzyżowe enkolpiony nosili zarówno papieże, biskupi ale i cesarze jak i kanonicy lub prałaci - traktowane one były jako znak dystynkcji. Wyrażały też formę wyznania wiary i prośbę o opiekę i ochronę przed złem (funkcja apotropeiczna) lub upamiętniały jakieś ważne wydarzenie, np. chrzest lub pielgrzymkę do miejsca świętego. W czasie powszechnych krucjat i pielgrzymek z okresu średniowiecza (szczególnie XII-XIII w.), często nabywano je jako widoczny znak odbytej podróży do Ziemi Świętej."
TAJNA DRUKARNIA W BRODNICY
SolidarTAJNA DRUKARNIA GDAŃSKICH STOCZNIOWCÓW PRZEZ DWA LATA DZIAŁAŁA W BRODNICY!
W okresie od 1985 do 1987 działała w Brodnicy konspiracyjna drukarnia stoczniowców Stoczni Gdańskiej im. Lenina. Prowadził ją Andrzej Chodzicki. Przez niemal dwa lata produkował kartki świąteczne z logo Solidarności, kalendarze i inne druki.
Andrzej Chodzicki w 1975 roku zaczął pracować w Stoczni. Tam, rok przed Sierpniem wstąpił do Wolnych Związków Zawodowych, a potem uczestniczył w słynnym strajku sierpniowym. W Stoczni przeżył wprowadzenie stanu wojennego i aktywnie uczestniczył w strajku do czasu jego spacyfikowania przez ZOMO. Niemal natychmiast przyłączył się do konspiracji. Jako kolporter i drukarz podziemnego pisma Tajnej Komisji Zakładowej „Rozwaga i Solidarność”, ulotek, druków okolicznościowych oraz kart świątecznych. W niewielkim 12 metrowym gdańskim mieszkaniu – jak sam mówi – wyprodukował tysiące egzemplarzy gazet i innych druków.
We wrześniu 1985 roku przeprowadził się z rodziną do Brodnicy (jego żona pochodzi z naszego miasta). Razem ze swoim dobytkiem przewiózł też większość urządzeń drukarskich, którymi się posługiwał (głównie sprzęt do sitodruku). Tu pracując w Państwowym Ośrodku Maszynowym nadal produkował dla TKZ solidarnościowe kalendarze, kartki, ulotki, po czym gotowy „towar” osobiście zawoził do Gdańska (pociągiem lub samochodem). W 1997 roku Andrzej Chodzicki wyjechał do USA (w sensacyjnych okolicznościach o czym jeszcze pewnie napiszę) , gdzie pracował na budowach Nowego Jorku i Chicago. Wrócił pod koniec 1989 roku. Dziś mieszka w Brodnicy, prowadzi warsztat ślusarski przy ul. Polnej.
Przez wiele lat nikt poza Andrzejem Miatkowskim (gdański działacz WZZ, konspiracyjny kontakt Chodzickiego) nie wiedział o niezwykłej działalności pana Andrzeja. Dzięki doskonałej konspiracji nigdy też nie wpadł w łapy bezpieki. Kilka dni temu przekazał brodnickiemu muzeum swoje narzędzia do sitodruku i sporo podziemnych pism, druków, które wyprodukował. Za jego zasługi Prezydent Rzeczpospolitej Lech Kaczyński odznaczył go Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Chopin w Brodnicy?
ChopinCZY FRYDERYK CHOPIN PRZEBYWAŁ W BRODNICY?
Raczej nie, a w każdym razie nie ma na to żadnych wiarygodnych dowodów. Z całą pewnością wiadomo jedynie, że przebywał bardzo blisko, bo w Szafarni, która leży kilkanaście kilometrów od miasta. Należy jednak pamiętać, iż w ówczesnych realiach było to ... za granicą. Brodnicę od Szafarni rozdzielał zaborczy kordon graniczny.
Z listów Chopina wiadomo, że w trakcie jego pobytu w Szafarni co najmniej raz przekroczył granicę aby odwiedzić "pruski" Golub, stąd różni lokalni łowcy tajemnic (których lubię) kombinują - "skoro mógł być w Golubiu, to dlaczego nie w Brodnicy"? ... Hmm... No pewnie! Było by milutko o tym mówić turystom, jednak brak choćby skrawka dowodu. Pech.
Zatem tymczasem trzeba się zadowolić faktem, iż nasz kompozytor przebywał tak bardzo blisko. Obok kopia pisanego własnoręcznie przez młodego Chopina "Kuryera Szafarskiego", zaś w "Artykułach" (Opowiadania różne) tekst o jego tam (i w okolicy) pobycie.
Gdy wej w lutym fest mróz trzyma wtenczas je niedługa zima - z przysłów kresów Pomorza Nadwiślańskiego
Strona 2 z 3 < 1 2 3 >
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

norbert
19/11/2015 23:59
Witam odnalazłem na liście zamęczonych przez sowietów mojego dziadka Edwarda Kanieckiego. Proszę o info gzie mogę poczytać o jego losach, jego śmierci gzie został pochowany. Posiadam sprzeczne inform

Gluchowski Krzysztof
21/11/2014 18:40
odnalazlem mojego dziadka na poz. 43.chcialbym wiedziec cos wiecej na temat jego smierci

Janp57
16/04/2012 12:49
witam serdecznie,natknołemsię ostatnio na opowieśc o puł.Piwnickim,dodaną przez pana dn.11.02.2009 gdzie moge ja przeczytac w całosci.czekam na odp.na janp57@o2.pl do napisania

wladek704
12/11/2011 12:55
Skorygowałem wiedzę na temat starosty Józefa Pląskowskiego.Dotychczas owa,to W/W był kasztelanem -przekaz ustny.Pozdrawiam Władysław- mama z Pląskowskich.

mirasowo43
11/07/2011 20:50
Witam Natknąłem się na nazwisko mojego dziadka (poz.19)zamieszczone na LIŚCIE MIESZKAŃCÓW POWIATU BRODNICKIEGO ZAMĘCZONYCH I ZAMORDOWANYCH PRZEZ SOWIETÓW OD 1940 DO 1945 .Jeżeli posiada Pan więcej

Kacper
20/09/2010 21:42
UWAGA !!! Ta strona będzie wygaszana. KONTYNUACJA NA - www.brodnicatojo.dbv.pl

Kacper
20/09/2010 21:42
UWAGA !!! Ta strona będzie wygaszana. KONTYNUACJA NA - www.brodnicatojo.dbv.pl

Kacper
20/09/2010 21:41
UWAGA !!! Ta strona będzie wygaszana. KONTYNUACJA NA - www.brodnicatojo.dbv.pl

Kacper
20/09/2010 21:40
UWAGA !!! Ta strona będzie wygaszana. KONTYNUACJA NA - www.brodnicatojo.dbv.pl

Kacper
20/09/2010 21:40
UWAGA !!! Ta strona będzie wygaszana. KONTYNUACJA NA - www.brodnicatojo.dbv.pl Piotr

Archiwum

Copyright © 2006
329,131 Unikalnych wizyt



Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie