Wprowadzenie stanu wojennego oczami ówczesnych działaczy NSZZ"S" w Brodnicy
Dodane przez Piotr dnia Marzec 01 2010 20:17:55
Dziś, po wielu latach coraz trudniej odtworzyć tamte chwile z grudnia 1981 roku. Bezpośredni świadkowie wydarzeń rozjechali się po Polsce, a nawet świecie, tak jak Aleksandra Warmińska, czy Adam Olszewski - nie żyją, lub zwyczajnie zapomnieli szczegóły. Są tacy, którzy do dziś nie chcą o tym mówić. Ostatni to czas na ratowanie wspomnień, ustalanie faktów z relacji tych, dla których była to historia pisana "na ich skórze".
Do działu Artykuły/Historia wrzucam dziś spisaną przeze mnie relację z pierwszych dwóch dni stanu wojennego w Brodnicy. Skonstruowałem ją głównie ze wspomnień Adama Raczyńskiego, Edwarda Semeniuka i śp. Aleksandry Warmińskiej - Oli. Wówczas, w 1981 roku byli oni absolutnymi liderami lokalnej Solidarności, choć przecież wraz z Tadeuszem Gutkowskim, Adamem Olszewskim, Barbarą Litwińską, Mieczysławem Mosakowskim i innymi "oficerami" związku stanowili zgrany zespół, który jak wynika z posiadanych przeze mnie dokumentów dawnego Podregionu Brodnica, a także wspomnień ich współpracowników mieli ambitne plany obudzenia w mieście obywatelskich postaw.
W momencie, gdy plany zaczęły krzepnąć, a niektóre zaczęto wcielać w czyn, gdy np. od nowego - 1982 roku zamierzano przekształcić powielaczowy biuletyn "Ziemia Michałowska" na w miarę normalną (realia PRL) gazetę, gdy skrystalizował się zamiar szkoleń samorządowych, by wystawić swoja reprezentację w najbliższych wyborach lokalnych - marzenia przerwał stan wojenny wprowadzony przez politycznego bandytę Jaruzelskiego.
Zapraszam do lektury.

PRZECZYTAJ TEŻ O TYM (w tym samym co powyżej dziale) JAK WE WRONią NOC Z 13 NA 14 GRUDNIA 1981 ZOMOwcy ZDOBYLI SIEDZIBĘ TORUŃSKIEGO ZARZĄDU REGIONU NSZZ SOLIDARNOŚĆ I JAK W CIĘŻKICH WALKACH POKONALI SZAFY, TELEFAXY, BIURKA, JAK BEZLITOŚNIE ROZPRAWILI SIĘ Z IMPERIALISTYCZNYM SEREM Z DARÓW...